19 stycznia 2012

Zagrajmy w finanse osobiste !

Ja będę grała Nauczycielkę (przychody: 3300$,  wydatki: 2200$) Dostępna jest też postać Prawnika (przychody 7500$, wydatki: 5400$). Jak myślicie, kto ma szansę jako pierwszy wydostać się z wyścigu szczurów?


Szanse każdego z nas są takie same, a "im częściej gramy w Cashflow 101, tym stajemy się bogatsi" :) Kilka pierwszych sesji było dla mnie szokiem. Dziwiłam się: "jak to jest, że pozostali łapią to jakoś szybciej niż ja?" Aktualizowanie sprawozdania finansowego to był dopiero dreszczyk emocji! Matematyka i liczby nigdy nie były moją silną stroną, a co dopiero aktywa, bilans i sprawne podejmowanie decyzji majątkowych. Grając w Cashflow rozwinęłam swoją inteligencją finansową! Zrozumiałam wiele zależności i swobodnie poruszam się w świecie finansów osobistych. Efekt: inwestycja w mieszkanie na wynajem, właściwe nawyki i koncentracja na redukcji kosztów, brak obaw przed dobrym długiem (np. karty kredytowe), stała obserwacja rynku finansowego. No i niezła zabawa :)

SPRAWDZONE:

  • Nie trzeba kupować gry, aby zwiększyć swoją wiedzę o rachunkowości i inwestowaniu. Można zacząć od książki Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec oraz darmowej gry w wersji online.
  • W wielu miastach działają Kluby Cashflow - otwarte dla nowych członków i działające na zasadzie cyklicznych spotkań.
  • Druga część gry - Cashflow 202 - to wersja dla zaawansowanych.


Psycholog  biznesu i liderka Klubu Cashflow o grze:


Robert Kiosaki przedstawia grę:                               






4 komentarze:

apetyczneW pisze...

a własnie ostatnio szukałam jakiejś fajnej gry :) dzieki za pmysł!

apetycznewnetrze.blogspot.com

Prezentuje Prezenty pisze...

też pisałam o tej grze u siebie. mój Tata dostał ją od nas w prezencie i całą rodziną bardzo lubimy w nią grać

Anonimowy pisze...

Świetna gra! Wielokrotnie w nią grałem z rodziną i znajomymi. Warto do niej wracać od czasu do czasu. Choć nie jest tania - polecam :-)

Vinda pisze...

Od lat fascynuje mnie popularność tej prymitywnej, bardzo losowej planszówki, z ekonomią mającej wspólnego mniej więcej tyle, co Monopol. Jak również traktowanie pana Kiyosakiego jako guru finansów, a zwłaszcza rynku nieruchomości. Niebywałe, jakie cuda działa umiejętnie poprowadzona długofalowa kampania PR...